W szponach bezwzględnych wymagań

Dobrze być ambitnym i chcieć się doskonalić. Fajnie przy tym robić coś dla innych czy wręcz zmieniać świat. Co jednak jeśli ambicja nigdy nie jest zaspokojona do końca, a doskonałość nigdy nieosiągnięta? Nie osiągasz jej ty sam, nie osiągają jej też inni - zbyt niedoskonali i przez to budzący złość. Wtedy najczęściej pojawia się frustracja, zmęczenie, napięcie towarzyszące ci od nie wiadomo kiedy i totalny brak radości ze zwykłych rzeczy... Łatwo wtedy popaść w smutek i złe myślenie o sobie... Ale może jednak to nieprawda - może wcale nie jesteś do niczego, beznadziejny i nieradzący sobie, może tylko twoje standardy i wymagania wobec siebie i innych są zbyt wysokie i zbyt bezwzględne? Przeczytaj więcej o schemacie bezwzględnych wymagań!

 

Schemat bezwzględnych wymagań najczęściej jest schematem kompensującym schematy wadliwości i emocjonalnej deprywacji. Osoba, którą charakteryzuje schemat wysokich standardów, prawdopodobnie doświadczyła w swoim dzieciństwie jednej z tych rzeczy: 

 

  • dostawała od rodziców miłość warunkową: słyszała pochwały, była przytulana i nagradzana, tylko wtedy gdy osiągnęła coś wielkiego (jako jedyna w klasie otrzymała ocenę celującą; wygrała konkurs sportowy itp.)
  • obserwowała rodziców, którzy mieli schemat wysokich standardów (cały czas pracowali, rezygnowali z przyjemności - wakacji, spotkań ze znajomymi, imprez rodzinnych - na rzecz pracy; stale byli zmęczeni i prawie nigdy nie odpoczywali), i w ten sposób przyjęła go jako coś normalnego i oczywistego
  • była krytykowana i zawstydzana przez rodziców, jeśli nie spełniała wysokich oczekiwań lub kiedy nastąpiło pogorszenie wykonania jakichś działań (dziecko, które w klasach 1-3 jest prymusem, w klasie 4 zaczyna sobie radzić nieco gorzej, co spotyka się z krytyką i zawstydzaniem)
  • czuła się gorsza, wadliwa, niepasująca do reszty społeczeństwa i schemat wysokich standardów miał pomóc w skompensowaniu poczucia wstydu i gorszości

 

Ktoś, kto nauczył się w dzieciństwie wiele od siebie wymagać, nauczył się też, że żeby być zadowolonym i szczęśliwym musi osiągać naprawdę wiele - wraz z biegiem swojego życia osiąga więc coraz więcej i walczy o coraz więcej. W efekcie prawie nigdy nie czuje się szczęśliwym, prawie nigdy nie myśli też o kimś dobrze. Klient restauracji mający schemat bezwzględnych standardów może odmówić zapłacenia rachunku tylko dlatego, że wino było nieodpowiedni schłodzone, zaś pracodawca może zwolnić pracownika zaraz po popełnieniu przez niego jednego błędu. W życiu z tym schematem niewiele jest więc luzu, wyrozumiałości wobec siebie i innych, akceptacji ludzkich niedoskonałości czy też umiejętności cieszenia się drobnymi codziennymi sprawami. Schemat ten przynosi jednak też pewne korzyści. Do najczęstszych należą sukces zawodowy i finansowy, osiągnięcia sportowe, idealna sylwetka, doskonały gust wizerunkowy itp. To te korzyści powodują, że wielu osobom trudno zrezygnować z bezwzględnych standardów, nawet gdy boleśnie są odczuwane straty. Trudno nie oznacza jednak, że jest to niemożliwe. Wbrew katastroficznym wizjom okazuje się bowiem, że świat nie zaczyna się walić wtedy, gdy pozwalamy sobie na chwilę przerwy lub gdy jesteśmy dumni z zadania wykonanego na 50 proc., zaś egzamin zaliczony na ocenę dobrą nadal jest egzaminem zdanym i uprawnia do uzyskania dyplomu studiów wyższych. Życie bez bezwzględnych standardów toczy się nadal i co więcej - często smakuje zupełnie inaczej, nie doskonale, ale lepiej! 

 

KILKA PRAKTYCZNYCH WSKAZÓWEK 

 

1. Sprawdź, czy to twój schemat

 

Oto cechy, które są wskaźnikiem schematu bezwzględnych wymagań: 

  1. Stale masz poczucie, że to, co robisz, nie jest wystarczająco dobre 
  2. Ważny jest dla ciebie dobrobyt i status
  3. Jesteś rywalizujący - gdy obserwujesz sukcesy innych, chcesz ich pokonać i stać się lepszym od innych
  4. Trudno ci zaakceptować to, że ktoś może być od ciebie lepszy - drugie miejsce nie jest dla ciebie!
  5. Uważasz, że zasługujesz (inni także) na krytykę, jeśli popełnisz jakiś błąd 
  6. Trudno ci się zrelaksować, masz nie najlepsze relacje osobiste, a twoje zdrowie fizyczne szwankuje 

 

2. Przełam swój schemat

  •  wyobraź sobie swoje życie bez presji: jakby to było, gdybyś powiedział sobie właśnie w tej chwili "niczego nie muszę", "tak jak jest teraz jest dobrze"? co by się stało, gdybyś uznał, że to, jaki jesteś dziś, jest twoim maksimum możliwości, i takim właśnie chcesz być do końca życia, takim po prostu już będziesz?
     
  • zacznij dążyć do tego, by osiągnąć 75 proc.: zrób przegląd tych wszystkich obszarów życia, w których chciałeś być doskonały na 100 proc. i umów się sam ze sobą, że teraz będziesz dążył tylko do 75 proc. tego - sprawdź, jak się będziesz z tym czuł, i oceń, czy wydarzy się wtedy coś złego (czy ktokolwiek zauważy, że masz nieidealnie posprzątany dom lub że w twoim zadaniu w pracy były drobne niedoskonałości?)

  • obserwuj innych i sprawdzaj, jakie oni mają standardy: nie krytykuj ich, gdy zobaczysz, że ich standardy są znacznie niższe, lecz przyjmij hipotezę, że ich standardy mogą być właściwe, zdrowe

  • nie krytykuj innych za ich błędy: bądź wyrozumiały dla ludzkich słabości, podziękuj za kolację w restauracji, nawet jeśli mięso było twarde (czy nie lepiej docenić smak ziemniaków niż koncentrować się na mięsie?)

  • jeśli twoje wysokie standardy dotyczą moralności, nie potępiaj ludzi, którzy te standardy łamią: postaraj się patrzeć na innych miłosiernym okiem, wybaczać i rozumieć to, że myślą inaczej niż ty

  • podejmij jakąś nową aktywność (taniec, jakiś nowy sport) i nie staraj się dążyć do doskonałości, spróbuj się cieszyć procesem, a nie efektem
     
  • zagraj w planszówki i pozwól innym oszukiwać, niech cieszą się zwycięstwem, nawet tym nieuczciwym

  • zamień myślenie "wszystko albo nic" na myślenie w kategoriach kontinuum: pomiędzy bylejakością a doskonałością jest przecież jeszcze wiele innych możliwości

  

3. Zrozum swój schemat

Przypomnij sobie siebie z czasów dzieciństwa i spójrz sam na siebie jak wyrozumiały i akceptujący rodzic. Postaraj się z czułością zrozumieć wszystkie powody, które przyczyniły się do tego, że kiedyś nauczyłeś się, że musisz być doskonały. Czy nie wydaje ci się, że to bardzo smutne, że kiedyś jako dziecko zrezygnowałeś z beztroski i zabawy po to, by osiągać jak najwyższe cele?