Ważne, by wiedzieć, dokąd się idzie - o celach w terapii

"Czy mógłbyś mi powiedzieć, w którą stronę mam iść? - spytała Alicja. - Zależy od tego, dokąd chcesz dojść - odpowiedział kot. - Nie wiem, dokąd chcę iść - odpowiedziała Alicja. - Więc tym bardziej nie ma znaczenia, w którą stronę pójdziesz - powiedział kot". 

 

Decyzja o podjęciu psychoterapii jest zwykle powiązana z jakimś cierpieniem, bólem emocjonalnym lub zachowaniem, które utrudnia życie. Problem, który przyprowadza do gabinetu terapeutycznego, może być bardziej lub mniej precyzyjnie określony, niemniej zwykle można wskazać moment, zdarzenie, powód - coś, co poprzedzało decyzję o skorzystaniu z pomocy. Nieco trudniej jest, gdy chodzi o wskazanie punktu, do którego chce się dojść. Często ten punkt ledwie gdzieś majaczy na horyzoncie, zaś oczekiwania wobec psychoterapii są bardzo ogólnie sformułowane. Można by zapytać po co to w ogóle? Po co dopytywać i poświęcać czas na formułowanie oczekiwań i celów terapeutycznych? Po to - odpowiedziałby kot z "Alicji w krainie czarów" - by wiedzieć, dokąd się chce dojść. 

 

Jeden problem - wiele rozwiązań

 

Wiele osób może doświadczać podobnych trudności i problemów, lecz każda z nich może inaczej wyobrażać sobie poradzenie sobie z nimi. Koniec depresji może oznaczać milion różnych rzeczy: chodzenie znów z przyjemnością do kina; gotowanie potraw, które lubię, a nie takich, które się robi szybko; siła, by znów bawić się z dziećmi; gdy będę widzieć w sobie znów dobre cechy, potencjał jakiś. Wiele innych jeszcze przykładów mogłoby ilustrować to, co oznacza wychodzenie z depresji. Ile bowiem osób cierpiących na tę chorobę, tyle odpowiedzi na pytanie "po czym poznam, że nie mam już depresji?". Różnorodność odpowiedzi dotyczy oczywiście wszystkich innych trudności, jakie na terapię mogą przyprowadzić. 

 

Dlatego właśnie tak ważne jest, by każda osoba, która zgłasza się po pomoc psychologiczną, określiła - zwykle dzieje się to przy pomocy terapeuty - swoje własne terapeutyczne cele. Tylko dzięki tej pracy, odbywającej się zwykle na wstępie kontaktu terapeutycznego, można mieć pewność, że i pacjent, i terapeuta wiedzą, do jakiego punktu chcą dojść. Pacjent może czuć się bezpiecznie - wie bowiem, że zmienia się w pożądanym przez siebie kierunku. Terapeuta zaś może odpowiednio zaplanować proces terapeutyczny i dobrać odpowiednie metody pracy. 

 

Idealny cel terapeutyczny

 

Czy każda zmiana, którą chcemy wprowadzić w swoje życie, może być celem terapeutycznym? W zasadzie tak. Jest tylko jeden bardzo ważny warunek - wprowadzenie tej zmiany musi być realne i powiązane z tym, na co bezpośredni wpływ ma pacjent. Cel terapeutyczny nie może więc być umiejscowiony na zewnątrz: w drugim człowieku (chcę, żeby wskutek terapii zmienił się mój mąż; chcę, żeby moje dziecko było grzeczniejsze) czy w ogólnie pojętym świecie zewnętrznym (chciałabym, by na świecie nie było wojen; będę się lepiej czuć, jeśli ludzie będą się wzajemnie szanować; depresja mi minie, jeśli moja firma będzie osiągać lepsze wyniki finansowe, a ja sama będę dzięki temu więcej zarabiać). 

 

Dobrze sformułowany cel terapeutyczny charakteryzuje kilka cech: 

  • jest celem realnym: możliwe jest więc, że jeśli pacjent wprowadzi jakieś zmiany w sobie, przybliży się do uzyskania tego, co dla niego ważne (np. chcę się nauczyć reagować na to ataki złości mojego dziecka; radzić sobie z napadami lęku panicznego - nie rezygnować z ważnych aktywności, lecz podejmować je pomimo lęku
  • jest celem konkretnym: dotyczy konkretnych obszarów naszego życia, funkcjonowania, a nie ogólnie pojętego szczęścia czy dobrego samopoczucia 
  • jest celem, który da się mierzyć: mierzyć potrafimy podejmowanie jakichś zachowań, natężenie odczuwania emocji, nabywanie różnych umiejętności
  • jest celem istotnym, ważnym: każdy człowiek angażuje się tylko w te zmiany, które są dla niego naprawdę ważne i znajdują się wysoko w hierarchii celów i wartości życiowych; 
  • jest celem określonym w czasie: jest mało prawdopodobne, że ktokolwiek z nas zaangażuje się dziś w aktywność, której efekty chcemy zobaczyć w nieokreślonej lub bardzo odległej przyszłości.